Krajowa Reprezentacja Doktorantów

Dorota Tkaczyk jest absolwentką Wydziału Biologii i Hodowli Zwierząt UP w Lublinie. Obecnie jest na IV roku studiów doktoranckich. Pracę dotyczącą oceny wskaźników behawioralnych i biochemicznych świń w różnych systemach utrzymania, której promotorem jest prof. Maria Tietze, pisze w Katedrze Etologii i Podstaw Technologii Produkcji Zwierzęcej.

Jak długo zajmuje się Pani działalnością samorządową? Pani wybór to nie przypadek?

Dorota Tkaczyk – zajmuję się od dawna, jeszcze od czasów liceum. Potem był krótki epizod z Radą Uczelnianą Samorządu Studenckiego. Obecnie po przejściu na studia doktoranckie od I roku jestem w Radzie Doktorantów. Krajową Reprezentację Doktorantów znam od początku swych studiów. Prawie od początku jeżdżę na Krajowe Zjazdy Doktorantów. W tym roku nie zamierzałam startować, ponieważ kończę doktorat, chciałam więcej czasu poświęcić na pracę naukową. Zdecydowałam się w ostatniej chwili. W ostatnich wyborach Lublin miał duże poparcie. Tym lepiej się stało, bo mamy dwie doktorantki z Lublina w KRD. Drugą jest koleżanka z Uniwersytetu Medycznego Karolina Kosek-Hoehne.

Czym będzie się Pani zajmowała?

Jestem przewodniczącą Komisji Rewizyjnej. Statutowo Komisja uczestniczy w posiedzeniach Zarządu jako obserwator oraz przygotowuje sprawozdania z kontroli prac Zarządu. Te sprawozdania zawierają oczywiście własną ocenę wykonywanych zadań. KR opracowuje również sprawozdania z wykonania planu finansowego i na koniec kadencji przedstawiam je Zjazdowi. Komisja Rewizyjna wnioskuje o udzielenie lub nieudzielenie absolutorium Zarządowi. Uczestnicząc w posiedzeniach Zarządu teoretycznie jestem obserwatorem ale mogę wyrażać swoje opinie, pilnuję także porządku obrad oraz poprawności zapisu uchwał podejmowanych przez Zarząd KRD.

Czy lubelscy doktoranci współpracują ze sobą?

W Lublinie mamy zawiązane Lubelskie Porozumienie Doktorantów, które ruszyło kilka lat temu. Cały czas spotykamy się i wciąż mamy nowe pomysły i inicjatywy. Do LPD należą reprezentanci uczelni naszego miasta. Tych, które mają prawa nadawania stopnia doktora. Jedną z inicjatyw jest coroczny Bal Doktoranta. Chcielibyśmy nadać LPD osobowość prawną. W tej chwili trwają prace nad statutem. Jeżeli chodzi o naszą uczelnię to mamy taki pomysł, by zorganizować panel dyskusyjny z władzami. Szczególnie interesuje nas kwestia stypendiów doktoranckich oraz spraw dotyczących zmian w ustawie Prawo o Szkolnictwie Wyższym, które są w tej chwili przygotowywane.

Jakie inicjatywy organizuje KRD?

KRD i Warszawskie Porozumienie Doktorantów co roku organizuje konferencję „Model funkcjonowania studiów doktoranckich”. Każdego roku dotyczy ona innego obszaru. Co roku dyskutujemy o innych kwestiach. Dobrych i złych praktykach. O tym co można zmienić. Potem wnioski są przedstawiane w ministerstwie. KRD ma swoich przedstawicieli w komisjach i podkomisjach sejmowych. Mamy Krajowego Rzecznika Praw Doktoranta. Tę funkcję pełni już kolejną kadencję Paweł Pachuta z UMCS.

KRD co roku organizuje także konkurs „PRODOK” na najbardziej podoktorancką uczelnię w Polsce. Oceniane są sprawy finansowe i organizacyjne. W skład komisji oceniającej wchodzą doktoranci, przedstawiciele ministerstwa, RGSW i KRASP. Co ciekawe, już trzeci rok konkurs wygrywa Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu. Nasza uczelnia zajęła w tym roku miejsce 20, środkowe.

Wraz z Fundacją Edukacyjną „Perspektywy” i Parlamentem Studentów RP współorganizujemy konkurs „InterSTUDENT” na najlepszego studenta zagranicznego studiującego w Polsce.

Aktualnie pracujemy również m.in. nad uzyskaniem zniżek kolejowych dla doktorantów na zasadach podobnych do studentów, dostosowaniem regulaminów bibliotek w taki sposób, aby doktoranci byli traktowani jak pracownicy naukowi oraz opracowaniem zasad organizowania międzynarodowej mobilności doktorantów. Powoli przygotowujemy się także do organizacji EURODOC 2012 w Polsce.

Wszystkie informacje na temat naszej działalności, organizowanych konferencji, grantów czy stypendiów znajdują się na stronie internetowej www.krd.org.pl.

Wiele osób nie wie, jak funkcjonują studia doktoranckie. Doktoranci nie pobierają pensji, tylko stypendium. Po skończonym doktoracie musimy liczyć się z tym, że zatrudnienia musimy poszukać sobie sami. Często wielu z nas, będąc na studiach doktoranckich, podejmuje pracę. Jest to spowodowane brakiem otrzymywania stypendium doktoranckiego, a w konsekwencji brakiem środków do życia.

KRD próbowało wpłynąć na zapis w Ustawie Prawo o Szkolnictwie Wyższym, który mówi, że mamy odbyć do 90 godzin dydaktycznych rocznie praktyki. Na naszej uczelni od tego jest uzależnione otrzymanie stypendium. Czyli jeśli ktoś ma 90 godzin, dostanie stypendium na 10 miesięcy, a za 45 godzin – na 5 miesięcy. A jeżeli w katedrze nie ma takich wolnych godzin dla doktoranta, to nie dostaje on stypendium wcale. Wtedy może liczyć ewentualnie na stypendium naukowe. Na naszej uczelni stypendium doktoranckie w kwocie 1044 zł. przyznawane jest na okres 10 miesięcy. Na innych uczelniach w Polsce wypłacane jest przez cały rok. U nas przerywa się wypłaty na miesiąc sierpień i wrzesień. A wielu doktorantów w tych miesiącach prowadzi badania. Wtedy muszą opłacić akademik lub stancję. To jest duży problem finansowania. Natomiast według nowych przepisów ma się to zmienić. Czy będzie lepiej, zobaczymy.

Rozmawiała Monika Jaskowiak

Tekst ukazał się w „Aktualnościach UP” nr 1(57)2011

 

About the author

More posts by